Pierwsza wiadomość od Marty już wskazywała na to, że się dogadamy. Po pierwsze wizja na tę sesję była bardzo bliska temu co kocham - sielskie, boho klimaty. Po drugie okazało się, że będzie to sesja ciążowa....razy dwa, ponieważ Marta jest w bliźniaczej ciąży! Po trzecie, na sesji miały się pojawić dwie adoptowane sunie Marty i Kamila - Nala i Ryśka. A na koniec okazało się, że Marta jest behawiorystką psów. Nic dodać, nic ująć, wszystko co bliskie memu sercu na jednej sesji!

 

Dla niewtajemniczonych: kocham sesje ciążowe i są jednymi z moich ulubionych. Mają to do siebie, że są przepełnione spokojem i czułością. Subtelnym wyczekiwaniem i cierpliwością.  Niejednokrotnie zdarzyło mi się na takich sesjach wzruszać. Mam nadzieję, że spełnię kiedyś moje marzenie o stworzeniu pięknego, ciążowego studia, właśnie do takich sesji.

 

Kocham też zwierzęta, a psy są moją największą z miłości. Sama jakiś czas temu adoptowałam sunię ze schroniska i była to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu. Wizja więc sesji ciążowej z psami była więc dla mnie niezwykle inspirująca!

 

Sesja Marty i Kamila odbyła się w rodzinnych okolicach pod Warszawą, na przepięknej, sielskiej wsi. Zapach sierpniowego lata był tam dziesięć razy intensywniejszy niż w mieście. Pogodę mieliśmy istnie cudowną. Byłam również zaskoczona jak szybko Marta i Kamil otworzyli się przede mną, dzięki czemu mogłam chwytać ich naturalność w moich kadrach. Mistrzowie niepozowanego pozowania! 

 

Zapraszam Was do obejrzenia kilku najpiękniejszych momentów z tej sesji, opowieści o oczekiwaniu dwóch małych istotek przez dzielnych rodziców. I szczerze przyznam, że to prawdopodobnie moja najukochańsza sesja tego naprawdę zaskakującego roku 2020 :)

 

 

 

 

 

Sesja ciążowa w sielskim klimacie z Martą, Kamilem i ich psiakami

15 sierpnia 2020